ZSP Nr 1 - Przedszkole w Żórawinie!  



News
Komunikaty
O przedszkolu
Kontakt
Grupy
Skrzaty
Smerfy
Kosmo
Pszczółki
Biedronki
Nauczyciele
Galeria
Poradnia
Przyjaciele
linki
Konta Bankowe

GRUPA -  KOSMO  -  5 latki

Nauczyciele: mgr Elżbieta Januszewska – Francuz

          mgr Helena Olech

KOMUNIKATY:

MIESIĄC : maj

TEMATYKA KOMPLEKSOWA:

 

·         Ktoś nam niebo pomalował. Witaj tęczo kolorowa

·         Ruch tu wielki, dźwięków moc, z traw na łące miękki koc

·         Wybrać zawód - trudna sprawa, dla nas jeszcze to zabawa

·         Bukiet, prezent i cukierki, dla rodziców dzień jest wielki

ZADANIA:

·         Rozwijanie zainteresowań przyrodniczych przez poznanie ekosystemu łąki oraz jej mieszkańców

·         Poznawanie zjawisk atmosferycznych charakterystycznych dla wiosny i lata

·         Rozwijanie wrażliwości słuchowej

·         Rozwijanie zdolności do przeprowadzania analizy i syntezy słuchowej

·         Rozwijanie mowy przez ćwiczenia oddechowe

·         Kształtowanie umiejętności dodawania i odejmowania

·         Rozwijanie umiejętności współpracy w zespole z uwzględnieniem samodzielnego podziału zadań

·         Rozwijanie wyobraźni i koordynacji wzrokowo – ruchowej w zabawach plastycznych i konstrukcyjnych

  Kompetencje do osiągnięcia przez dzieci:

  • dziecko pogłębia swoją więź z rodziną
  • dziecko potrafi określić czynności niezbędne do osiągnięcia celu
  • dzieci nazywa swoje uczucia
  • dziecko wyraża swoje uczucia werbalnie, ruchem i w formie plastycznej
  • dziecko nie lęka się zaprezentować swoje zdanie
 

Wiersze do nauki:

 

MIESIĄC: MAJ

MIESIĄC: KWIECIEŃ

Jan Brzechwa-ENTLICZEK-PENTLICZEK

Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek,
A na tym stoliczku pleciony koszyczek,

W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
A na tym robaczku zielony kubraczek.

Powiada robaczek: "I dziadek, i babka,
I ojciec, i matka jadali wciąż jabłka,

A ja już nie mogę! Już dosyć! Już basta!
Mam chęć na befsztyczek!" I poszedł do miasta.

Szedł tydzień, a jednak nie zmienił zamiaru,
Gdy znalazł się w mieście, poleciał do baru.

Są w barach - wiadomo - zwyczaje utarte:
Podchodzi doń kelner, podaje mu kartę,

A w karcie - okropność! - przyznacie to sami:
Jest zupa jabłkowa i knedle z jabłkami,

Duszone są jabłka, pieczone są jabłka
I z jabłek szarlotka, i komput [placek], i babka!

No, widzisz, robaczku! I gdzie twój befsztyczek?
Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek.

 

MIESIĄC: MARZEC

 

Przyjście wiosny – J. Brzechwa

Naplotkowała sosna,

Że już zbliża się wiosna.

Kret skrzywił się ponuro:

-Przyjedzie pewno furą…

Jeż się najeżył srodze:

- raczej na hulajnodze.

Wąż syknął: - Ja nie wierzę,

Przyjedzie na rowerze.

Kos gwizdnął: - Wiem cos o tym,

Przyleci samolotem.

- Skąd znowu – rzekła sroka –

Ja z niej nie spuszczam oka

I w zeszłym roku w maju

Widziałam ja w tramwaju.

- Nieprawda! Wiosna zwykle

Przyjeżdża motocyklem:

- A ja wam to dowiodę,

Że właśnie samochodem.

- Nieprawda, bo w karecie!

- W karecie? Cóż pan plecie?

Oświadczyć mogę krótko,

Że płynie własna łódką!

A wiosna przyszła pieszo,

Już kwiaty za nią śpieszą,

Już trawy przed nią rosną,

I szumią: - Witaj wiosno! 

 MIESIĄC: GRUDZIEŃ

 Marzenie – D. Wawiłow

Idzie pani po ulicy,
cztery pieski ma na smyczy.
A ja sobie wzdycham skrycie:
taka pani to ma życie!
Prawda?
 
Wszyscy ludzie kogoś mają,
kogoś głaszczą i kochają,
komuś szepcą cos do ucha
i się cieszą, że ich słucha…
Prawda?
 
Ja też chciałabym takiego,
choćby nawet najmniejszego,
choćby nawet najbrzydszego
pieska!
 
Mógłby sobie być buldogiem –
karmiłabym go twarogiem.
Mógłby sobie być seterem –
biegłby ze mną na spacerek.
 
Mógłby sobie być ratlerkiem –
brałabym go pod kołderkę.
A jak nie chciałby być nikim,
mógłby sobie być chomikiem…
Prawda?
 
MIESIĄC - WRZESIEŃ:

„Na straganie” J.Brzechwa

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

- Może się pan o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie Koprze.

- Cóż się dziwić, mój Szczypiorku,
leżę tutaj już od wtorku!

Rzecze na to Kalarepka:
- Spójrz na Rzepę- ta jest krzepka!

Groch po brzuszku Rzepę klepie:
- Jak tam Rzepo? Coraz lepiej!

- Dzięki, dzięki panie Grochu,
jakoś żyje się po trochu.

Lecz Pietruszka- z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może.

- A to feler-
Westchnął Seler.

Burak stroni od Cebuli,
A Cebula doń się czuli:

- Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?

Burak tylko nos zatyka:
- Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą.

- A to feler-
Westchnął Seler.

Naraz słychać głos Fasoli:
- Gdzie się pani tu gramoli?!

- Nie bądź taka wielka-
odpowiada jej Brukselka.

- Widzieliście jaka krewka!-
Zaperzyła się Marchewka.

- Niech rozsądzi nas kapusta!
- Co, Kapusta?! Głowa pusta?!

A Kapusta rzecze smutnie:
- Moi drodzy po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!

- A to feler-
Westchnął Seler.

Kukuryku!
Piał kogucik: ,,Kukuryku!
Wstawaj rano , mój chłopczyku!”
A chłopczyk się ze snu budzi.
Patrzy… dużo chodzi ludzi;

Więc się szybko zrywa łóżka,
By nie uszedł za leniuszka;
I rzekł: ,,Za twe kukuryku
Dziękuję ci, koguciku”.

Wrzesień - E. Szelburg - Zarembina

A ten wrzesień we wrzosie
szuka rydzów po rosie.
A gdy rosa już zginie,
rwie orzechy w leszczynie.

Jesienny pociąg - D. Gellner

Stoi pociąg
na peronie-
żółte liście ma w wagonie
i kasztany, i żołędzie-
dokąd z nimi jechać będzie?

Rusza pociąg
sapiąc głośno.
Już w przedziałach
grzyby rosną,
a na półce,
wśród bagaży,
leży sobie bukiet z jarzyn.

Pędzi pociąg
lasem, polem
pod ogromnym parasolem.
Zamiast kół kalosze ma,
za oknami deszcz mu gra.
O, zatrzymał się na chwilę!
Ktoś w wagonie drzwi uchylił
potoczył w naszą stronę
jabłko duże
i czerwone.

 

  Borsuk 

Zapytał borsuk swojego sąsiada:
- Czy przy jedzeniu rozmawiać wypada?
Odparł mu sąsiad – taka moja rada:
Najpierw zjedz – potem opowiadaj.

Piosenki do nauki:

 

MIESIĄC: MAJ

MIESIĄC: KWIECIEŃ

„Tata jest potrzebny”
sł. i muzyka: K. Bożek-Gowik

I.
Tata jest potrzebny,
żeby przybić gwóźdź,
tata jest potrzebny,
by na spacer pójść.

Tata jest potrzebny,
by przytulić mnie
i bajkę opowiedzieć,
gdy oczy klei sen.

Ref. Bo tata, tata, tata
potrzebny bardzo jest,
gdy kiedyś spotkam lwa,
To on
uratuje mnie.

II
Tata jest potrzebny,
aby w piłkę grać,
Tata jest potrzebny,
by lizaka dać.

Tata jest potrzebny,
A ja kocham go
I czuję się bezpiecznie,
Gdy obok idzie on.

Ref. Bo tata, tata, tata
potrzebny bardzo jest,
gdy kiedyś spotkam lwa,
To on
uratuje mnie.

 MIESIĄC: MARZEC

 

NA CZTERY I NA SZEŚĆ”

słowa: Dorota Gellner
muzyka: Krystyna Kwiatkowska

I. Czasem biegnie przez podwórko,
Czasem chowa się za chmurką,
Czasem ma we włosach kwiat
Taka piosenka na kilka lat


Ref. Na cztery i na sześć
Na słońce i na deszcz
Na cztery i na pięć
Więc śpiewaj gdy masz chęć
Na cztery i na trzy
Na uśmiech i na łzy
Na cztery i na dwa
Wiec śpiewaj tra la la.

II. Czasem kryje się pod liściem
Czasem w kropli deszczu błyśnie
Czasem ją zanuci wiatr
Taką piosenkę na kilka lat.


Ref. Na cztery i na sześć …


III. Wszędzie chodzi razem z nami,
Nocą sypia pod gwiazdami,
Albo śpiewa w naszych snach,
Taka piosenka na kilka lat
Ref. Na cztery i na sześć …

 

 

Jak dobrze być pisanką

 

Jak dobrze być pisanką, pisanką, pisanką

Mieć kolorowe wdzianko i kolorowe sny

Bo pisankom śnią się kurczaki malowane w barwne zygzaki

Takie wzorki to niezła rzecz, każdy kurczak chciałby je mieć

Jak dobrze być pisanką, pisanką

Mieć kolorowe wdzianko tak jak my!

 

Wielkanocny poranek

 

W Wielkanocny poranek,

Dzwoni dzwonkiem baranek.

Dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń, dzyń,

Dzwoni dzwonkiem baranek.

 

Wielkanocne kotki,

Robią miny słodkie

Już wyjrzały z pączka,

Siedzą na gałązkach.

Kiedy będzie Wielkanoc,

Wierzby pytają.

 

A kurczątka z zającem

Podskakują na łące.

Hop, hop, hop, hop, hop, hop,

Podskakują na łące.

 

CHOCIAŻ MAŁO MAMY LAT
Chociaż mało mamy lat, tak naprawdę niewiele.
Choć lubimy w piłkę grać i pojeździć rowerem.
Choć na wszystko mamy czas tyle zabaw nas czeka.
Wiemy, że każdy z nas- wyrośnie każdy z nas-
na wielkiego, wielkiego na człowieka.

Bo co może, co może mały człowiek
tak jak ja, albo ty
Może pani, a może pan podpowie
my zgodzimy się z tym.

Na podwórku fajnie jest- można sobie pobiegać,
można w kapsle pograć też i połazić po drzewach.
Można łapać do swych rąk kolorowe motyle,
albo się ukryć tak by nikt nie widział nas...
i polecieć do słońca choć na chwilę.

Bo co może...

Właśnie tyle lat co my mają Bolek i Lolek,
a więc może ja lub ty
odegramy ich role.
Albo któryś będzie z nas najważniejszy na świecie.
Będzie miał tyle sił,
dołoży wszystkich sił...
aby były szczęśliwe wszystkie dzieci.

Bo co może....

 

Pani wiosenko

 

Pani wiosenko, wiosenko słoneczko nad rzeczką świeci
Pani wiosenko, wiosenko ze słońca cieszą się dzieci
Pani wiosenko, wiosenko zbieramy kwiaty dla mamy
Pani wiosenko, wiosenko dla ciebie piosenkę śpiewamy
 
Szla wiosna radosna przez pola i łąki, cieszyły się wróble, cieszyły skowronki
A dzieci wiosenkę chwyciły za rękę i taką śpiewały piosenkę
 
A mała wiosenka usiadła na trawie, machała do kaczek, gęsi, żurawie
I w ręce klaskała tak głośno, radośnie, by wszyscy wiedzieli o wiośnie
 
I wszystkie dzieciaki wnet za nią powstały, malutki Kacperek i Jacek wspaniały
I tupią nóżkami, machają radośnie, śpiewają piosenkę o wiośnie.

MIESIĄC: STYCZEŃ

 

Kiedy babcia była mała

 

Kiedy babcia była mała

To sukienkę i fartuszek krótki miała.

Male nóżki, chude rączki

I lubiła jeść cukierki oraz pączki

 

Ref: I co i co, że babcia nam urosła,

Że lat ma trochę więcej niż ja i brat i siostra

I co i co, to ważne, że mam babcię,

Że bardzo kocham ją i śpiewać lubię z nią.

 

A gdy dziadek był malutki

 To nie nosił adidasów tylko butki.

Nie miał wąsów, ani brody,

No i nie chciał jeść marchewki tylko lody.

 

Ref: I co i co, że dziadek urósł trochę,

Że lat ma trochę więcej

Niż dwa plus trzy plus osiem.

I co, i co , to ważne , że mam dziadka,

Że bardzo kocham go i lat mu życzę sto.

 

Dawno temu babcia z dziadkiem

W piaskownicy się kłócili o łopatkę.

Dziś na spacer idą sobie,

A gdy wrócą ja im kawę dobrą zrobię.

Ref: I co i co, że trochę nam urośli,

Że nie są dzieciakami,

Że ważni z nich dorośli.

I co i co, to ważne, że  są z nami,

 Niech żyją długi czas i zawsze lubią nas.

 

 

 MIESIĄC: GRUDZIEŃ

 

Córka Gburka- m. E. Pałłasz, s. J.Soliński

Choć królewską jestem córką,

książę nazwał mnie dziś Gburką.

I wyjechał obrażony,

gburowatej nie chcąc żony. / bis

 

O trzy słowa awantura,

których ja – królewska córa-

od dzieciństwa już nie znoszę:

dziękuje, przepraszam, proszę,

Proszę, proszę, już nie znoszę!/ bis

 

Nie płacz, moja śliczna córko,

nie pozwolę Ci być Gburką.

Dobra Wróżka wnet się zjawi

i maniery Twe poprawi. / bis

 

Sto tysięcy powtórz razy

te magiczne trzy wyrazy.

Wtedy język się rozwiąże

i przyjedzie znów tu książę. / bis

 

Tupu, tup, po śniegu..-m.T.Pabisiak, s.A.Galica

Przyszła zima biała, śniegu nasypała,

Zamroziła wodę, staw przykryła lodem.

 

Ref: Tupu, tup, po śniegu

Dzyń, dzyń, dzyń, na sankach,

Skrzypu, skrzyp na mrozie,

Lepimy bałwanka .

 

Kraczą głośno wrony: marzną nam ogony.

Mamy pusto w brzuszku, dajcie nam okruszków!

 

Ref: Tupu…

 

Ciepłe rękawiczki i wełniany szalik.

Białej, ostrej zimy nie boje się wcale.

 

Ref: Tupu…

 

Święty Mikołaj – m. i sł. K. Komińska

Już świąteczna gwiazdka świeci,

Choineczkę mają dzieci,

Aniołeczki z nieba sypią

Biały, lekki puch.

 

Ref: Mikołaju, Mikołaju,

Na Ciebie czekamy też.

Moc prezentów nam przyniesiesz,

O czym marzę, dobrze wiesz.

Mikołaju, Mikołaju,

Na Ciebie czekamy też.

Moc prezentów nam przyniesiesz,

 O czym marzę, dobrze,  dobrze wiesz.

 

Choineczka już ubrana,

Cieple kluski niesie mama.

Stół świąteczny zastawiony,

Teraz życzeń moc.

 

Ref: Mikołaju…

 

Świeć gwiazdeczko

Zaprowadź mnie prosto do Betlejem

Zaprowadź mnie gdzie Bóg narodził się

Zaprowadź mnie nie mogę spóźnić się

Nie mogę spódnic się!

 

Narodził się, Bóg zstąpił na ziemię

Narodził się by uratować mnie

Narodził się i nie zostawił mnie

 I nie zostawił mnie!

 

Czekają tam Józef i Maryja

 Śpiewają nam, śpiewają  gloria

To gloria święta historyja

Święta historyja!

 

 

Jestem sobie pięciolatkiem,
brata mam bliźniaka,
starszą siostrę Małgorzatkę
oraz psa Dziwaka.
 
Piesek Dziwak kozły fika,
zjada kość starannie.
Czasem nagle w wodzie znika,
gdy go kąpię w wannie.
 
Na parterze mieszka dziadek,
Babcia, mama, tata.
Strych zajmuje kot Niejadek:
On ma cztery lata.
 
Nas bliźniaków do przedszkola
odprowadza dziadek.
Żegna wszystkich babcia Jola,
Dziwak, i Niejadek.
 
Lubię zimą, wiosną, latem
biegać z małą psiną,
płatać figle z moim bratem,
razem być z rodziną.
 
 
Piosenka czyścioszków
 
Kot cztery łapy myje sam,
Zawsze czas na to ma,
Kot – czyścioszek, znasz go? – Znam!
Kot myje się raz dwa.
 
Sto nóg stonoga umyć ma,
Może sto, może niej,
I nie leni wcale się,
By nogi myć przed snem.
 
My też lubimy ręce myć,
Pucu – puc, chlapu – chlap,
My, czyścioszki, ja i ty
Nie chcemy brudnych łap!
 
 
Opowieść jesiennych listków –m.E.Pałłasz, s. J.Soliński
 
Boimy się zimy, wietrzyku jesienny,
A Ciebie lubimy, chociaż jesteś zmienny.
 
Ref: Ty łagodnie śpiewasz, my cichutko drżymy
I w gałęziach drzewa dźwięcznie szeleścimy.
 
A gdy się rozgniewasz, wtedy wirujemy,
A chmurą listeczków fruwać próbujemy.
 
 Ref: Czasem słońce z nieba mrugnie do nas okiem:
Niech Was wiatr rozwiewa na wyścigi z ptakiem!
 
Zbieramy grzyby – m.T.Pabisiak,s… A. Galica
 
Z wielkim koszem idzie Jesień po lesie.
Co w tym koszu Pani Jesień nam niesie?
 
Ref: Kurki, rydze i maślaki, borowiki i kozaki
Pozbieramy dziś/ 2x
 
Muchomory ominiemy z daleka.
Niech muchomor na złe muchy tu czeka.
 
Ref: Kurki…
 
Poszukamy żółtych kurek pod sosną.
Nad potokiem smaczne rydze nam rosną.
 
Ref: Kurki…
 
 
 MIESIĄĆ: PAŹDZIERNIK

 

Owocowe przysmaki

Mamy apetyt wielki na śliweczki słodkie,

Nazbieramy do koszyczka w sadzie za tym płotkiem.

 

Mniam, mniam, mniam tra la la.

Jesień nam śliweczki da / 2 x

 

Już złociste gruszki błyszczą na wysokiej gruszy.

Zaraz wpadną w nasze ręce gdy je wiatr poruszy.

 

Na jabłoni ładnie rosną rumiane jabłuszka.

Potrząśniemy gałązkami, spadną do fartuszka.

 

Kolorowe listki

 

Kolorowe listki z drzewa spaść nie chciały.

Kolorowe listki na wietrze szumiały.

 

Szu, szu, szu, szumiały wesoło.

Szu, szu, szu, wirowały w koło.

 

Kolorowe listki bardzo się zmęczyły.

Kolorowe listki z drzewa zeskoczyły.

 

Hop, hop, hop, tak sobie skakały.

Hop, hop, hop, w koło wirowały.

 

Kolorowe listki spadły już na trawę.

Kolorowe listki skończyły zabawę.

 

Cicho, sza, listki zasypiają.

Cicho, sza,  oczka zamykają.

 

Zielona półnutka

 

Ja jestem zielona półnutka

W zielonych skarpetkach i butkach

W sukience zielonej jak listek

Półnutka inna niż wszystkie

 

Zielony mam nosek o oczy

Zielny, zielony warkoczyk

Zielone mam nóżki i ręce

Zielone słowa w piosence

 

 

Jarzynowa piosenka

 

Trzy zające sobie szły

I skakały wszystkie trzy.

Mój zajączku naucz mnie!

Ja tak samo skakać chcę!

 

Każdy zając szpinak jada

To na skoki świetna rada.

Hop sa sa, ram  pam, pam!

Od szpinaku siłę mam.

 

Cztery kozy poszły w las

I skakały cały czas.

Moja kozo naucz mnie!

Ja tak samo skakać chcę!

 

Jem marchewkę na surowa,

Bo to smacznie, bo to zdrowo.

Hop SA sa, ram pam, pam!

Od marchewki siłę mam.

 

Pięć baranków drogą szło

I skakało, że ho ho!

Mój baranku! Naucz mnie!

Ja tak samo skakać chcę!

 

Czy to wiosną, czy to latem

Na kolację jem sałatę.

Hop SA SA, ram pam pam.

Od sałaty siłę mam.

 

Jaś posłuchał dobrych rad

Z apetytem szpinak zjadł.

Bo kto dobrze skakać chce,

Ten jarzyny co dzień je.

 

Jem i szpinak, i sałatę,

I marchewkę na dodatek.

Hop sa  sa, ram pam pam!

Bo od jarzyn siłę mam!

Rodzina pięciolatka – s.J.Soliński

 MIESIĄC -  WRZESIEŃ

Pac, gruszka do fartuszka – muz. A.Szaliński, sł. S.Karaszewski.

Pod owocami zgina się grusza.
Wiatr konarami gruszy porusza.

Ref:
Pac gruszka, pac gruszka, hop do fartuszka /2x

Spadają gruszki od soku miękkie.
Nad gruszą krążą osa i szerszeń.

Ref: Pac…

Ja choć nie jestem szerszeniem osą.
Też lubię gruszki pachnące rosą.

Ref. Pac…

Stoję pod gruszą i w mój fartuszek.
Dla wszystkich dzieci nazbieram gruszek.

Ref… Pac…

Jarzynowy wóz – muz.E.Pałasz, sł. M.Szypowska

Tur, tur, tur, tur, tur, tur.

Ref:
Jechał, jechał wóz,
smaczne rzeczy wiózł,
tur, tur, tur, turkotał,
smaczne rzeczy wiózł.

Tu marchew czerwona,
Kapusta zielona,
Rzodkiewek różowe kuleczki,
W złocistym kolorze – słonecznik.

Ref: Jechał…

Tu strąki fasoli
I bobu do woli.
Szpinaku zielona tam góra
I burak pąsowy jak burak.

Ref: Jechał…

Będę kierowcą – muz. I sł.K. Bożek-Cowik

Jedzie auto coraz prędzej.
Co za pęd / 2x
Żółte światło, pas na jezdni,
Teraz skręt / 2x

Ref:
Bardzo trudno być kierowcą
Lecz ja mówię wszystkim chłopcom,
Że kierowcą, że kierowcą muszę kiedyś być / 2x

Szara jezdnia, na tej jezdni,
aut ze sto/ 2x
Zmiana świateł tu zielone
a więc stop/ 2x

Ref: Bardzo …

Różne światła, różne znaki.
Trzeba znać / 2x
Musze wiedzieć kiedy jechać.
Kiedy stać / 2x

Ref:Bardzo …

Przedszkole – drugi dom (sł. I. muz.KBożek-Gowik)
 
Gdy dzień wstaje i wita świat,
Ranną porą wstaje i ja.
Mama pomaga ubierać się,
Do przedszkola prowadzi mnie.
Ref:
Ja chodzę tam co dzień
Obiadek dobry jem,
A po spacerze,
w sali wesoło bawię się.
Kolegów dobrych  mam,
nie jestem nigdy sam,
przedszkole domem drugim jest.
 
Czasem rano trudno mi wstać.
Chciałoby się leżeć i spać,
Lecz na mnie auto czeka i miś.
W co będziemy bawić się dziś?
Ref:
Ja chodzę…
 
Zamiast mamy panią tu mam,
Bardzo dużo wierszyków znam.
Śpiewam i tańczę, wesoło mi
I tak płyną przedszkolne dni.
Ref:
Ja chodzę…
 
 
Przygotowały: mgr Helena Olech.; mgr ELżbieta Januszewska - Francuz

                     

 

 

 

 

 

 

 

 

·

 

 

 

 













 
News Komunikaty O przedszkolu Kontakt Grupy Nauczyciele Galeria Poradnia Przyjaciele linki Konta Bankowe